Strona główna

wtorek, 14 października 2014

Fiołki, bratki i inne kwiatki...


Dzisiaj będzie buro i ponuro, bo za oknem słońce leci sobie w uja. Wystarczyło, że pochwaliłam się zielonemu przyjacielowi ładną pogodą i pyk jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki (wróżki w różowym wdzianku na Kabanosku) słońce sobie poszło. A świeciło sobie tak:

No i nie zdążyłam zrobić ludzkich fotek, mam za słaby refleks i jestem "gupiom kluskom"! Ale kolor widać jak trzeba, więc nie ma co płakać nad zachodzącym słońcem. Lakier to taki pięęękny fiolet, który w zależności od światła zmienia odcień, raz jest soczystym fioletowym, potem stonowany, a czasami bywa nawet chabrowym.    






Lakier to Magic Visage bez numerku.
                     

11 komentarzy:

  1. Jestem wróżką.
    Czuję się wzruszona.
    Zenek, jakby to przeczytał, też by był.
    Kocham cię waflowa klusko, siostro moja.
    (siorb nosem, chlip, chlip, chlip)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chlip!! Wstrzymaj łzy na jeszcze lepsze momenty!

      Usuń
  2. ale ładny chaberek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. chyba każdy kolor się prezentuje super na takich ładnych paznokciach

    OdpowiedzUsuń
  4. nie dość, że paznokcie super, to masz piękne smukłe dłonie <3 napatrzeć się nie mogę!

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie fiolety, które ewoluują pod wpływem padającego na nie światła darzę wielką sympatią :) Ten jest naprawdę świetny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :) Szkoda, że trudno go spotkać.
      Mam jeszcze taki hmm błękit, chaber czy jeszcze inny kolor z miss sporty, chyba numerek 320. Na zdjęciach potrafi wychodzić jak ten wyżej.

      Usuń