Strona główna

wtorek, 21 października 2014

Czerwona latarnia...

Dzisiaj orle szpony w kolorze red. Odcień czerwieni cudowny i ukochany przeze mnie, ale straciłam go połowę przy jednym malowaniu, bo mi się kurdęę kwiatków zachciało. I jak na wskazującym i środkowym wychodziły ładnie tak na reszcie no ni cholery nie chciały! Ale w końcu raczyły spiąć swoje kwieciste dupki i wyszło! COŚ!

Psze państwa, oto COŚ! Proszę podziwiać, bo to szczyt moich możliwości manualnych!






Czerwony lakier to Editt cosmetics bez numerku. Kwiatuszki robione lakierem Wibo Extreme Nails numerek 400.

14 komentarzy:

  1. podziwiam, moje zdolności manualne kończą się na nienajechaniu na skórki lakierem ;d
    jak je zrobiłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przekleństwami :D
      A poważnie mówiąc to kropelki jasnego lakieru na jeszcze mokry podkładowy i od razu przeciąganie przez nie igłą.

      Usuń
  2. igłą od wstrzykiwania marihuany? :D

    podoba mi się efekt, chociaż kropki były najlepsze

    OdpowiedzUsuń
  3. wowowowow fajnie wyszly :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładnie cosie, skojarzyły mi się z bożonarodzeniowymi ozdobami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo, a mam mówiła zrób zielone te kwiatki :D

      Usuń
    2. Wyprzedziłaś wszystkich! Chyba jeszcze w październiku nikt nie robił bożonarodzeniowych paznokci ;D

      Usuń
    3. Haaa!
      A na Boże Narodzenie zrobię wakacyjne :D

      Usuń