Strona główna

poniedziałek, 29 września 2014

Krwiożerczy Wafel...

...czyli, jak pomalować paznokcie i nie odgryźć sobie dłoni kiedy odbiją się na nich włosy, poduszki i powietrze.

Tak, było groźnie ostatnio, znaczy wczoraj. Pomalowałam szponki pięknym, koralowym lakierem. Dobra pomalowałam to za dużo powiedziane, bo od samego początku były z tym problemy. Lakier już przy zetknięciu z paznokciem gęstniał, smużył i inne ł. Ale jakoś poradziłam sobie z dziadem, pomalowałam do końca, posiedziałam jak słup soli ze dwie godziny, wstrzymywałam mocz i inne herezje. Rano się budzę (taa ranooo, waflu) a tam co? Esy floresy na paznokciach. Dojrzałam odbite włosy, poduszkę, dziwne wgniecenie wyglądające jak kurza stopka i rowy jak po orce na jesieni. No jak ja się zdenerwowałam, no na świętego pazura. Powiedziałam dość! Tak nie będzie, kto tu rządzi? No kto?? I zmyłam dziada, jeden pazur za drugim! Nie będzie mi tu straszył ludzi. Ale, że rządzi blog to wyjścia nie było, pomalowałam znów. Matko paznokciowa, drugi raz, dzień po dniu, wafel oszalał. 

Ale warto było, upewniłam się, że kocham ten lakier miłością nieskalaną nerwami <3




Lakier to Wibo Express growth a numer mu 287.

piątek, 26 września 2014

Fioletowo...

...w głowie mam.
  

Dzisiejszymi bohaterami posta będą dwa wspaniałej urody lakiery. Oba cudowne bo: a) pierwszy super schnie, b) drugi jest przecudowny sam w sobie, a w połączeniu z pierwszym tworzą duet orgazmiczny <3
Panie i panie (chyba, że mamy na sali panów :O ) oto one, cuda świata tratatata!
Cuda...proszę się ładnie z państwem przywitać :D






Lakier fioletowy jest firmy Editt cosmetics bez nazwy i numerku. Błyszczący lakier to jak widać Wibo Express Growth numerek mu 169.

środa, 24 września 2014

Pada śnieg...

...w zielonym gaju.
Jak widać na załączonych zdjęciach paznokietki z poprzedniego postu dostały nową twarz. Miałam zrobić wodny wzorek, ale moja macica stwierdziła, że na leżąco to nie przejdzie, więc powstało coś ala gradient albo cieniowanie. Rożnie to ludzie nazywają w internetach.
Jak na pierwszy raz to myślę że jest całkiem pięknie, pomijając uwalone skórki prawie po kolana ;)






poniedziałek, 22 września 2014

W zielonym gaju...

...paznokcie mnie wk...denerwują :D

Dzisiaj ostatni lakier z moich ulubionych trojaczków. Zielony, zieloniutki, zieloniuni.

Maluje się nim świetnie, schnie świetnie, gorzej mu strzelić fotkę, od razu się zawstydza, blednie, zamyka w sobie. A przy takiej pogodzie jak mamy przez ostatnie dni to w ogóle ma chyba jakąś depresję biedak :(

Musiałam się wspomagać lampą i kusić go żelkami, dopiero wtedy minimalnie się otworzył, ale jednak nie do końca udało mi się uchwycić jego kolor.






Lakier to Golden Rose Rich Color, a numerek mu 18.

P.S. Posta tego dedykuje mojemu best komentatorowi, aj law ju soł macz, ju noł!

niedziela, 21 września 2014

Ona tu jest...

...i pokazuje chcieje wam.
Po długich i bolesnych pertraktacjach szanowny pan program w końcu przemówił! A już miałam go eksmitować z mojego komputera, nie będzie mi tu dziad bruździł i psioczył na mojego blożka.

Tak jak zapowiedziałam, dzisiaj ciąg dalszy moich mast hewów. Materiału mam na 100 postów, ale postaram się streścić do 99 ;)


Kolejne moje chcieje to lakiery z jak ja to nazywam parchami wszelkiej maści.





Ooo i takie tez bym utuliła do mej bujnej piersi <3

Zdjęcie pochodzi z bloga http://www.thepolishaholic.com/




Od czasu do czasu nachodzi mnie mega chcica na lakiery piaskowe, ale tylko konkretne kolory, ale zamykam internet i mi przechodzi, troszkę ;)





Chciejów jest wieleee, wieleee więcej, ale mocno się zawęziłam do minimum, bo życia by mi nie starczyło żeby wszystko pokazać ;)

piątek, 19 września 2014

Napalona...

...jak świnia na obierki!

Tak, tak! Dzisiaj będzie o moich mast hewach lakierowych. Ciężko wybrać kilka lakierów tak żeby post nie był długości standardowej srajtaśmy :( Ale no matko lakierwoska, tyle cudeniek jest na świecie, no jak żyć? Jak?
Głównie moimi mast hewami są lakiery holograficzne, jak tylko widzę jakiś to mam orgazmów trzy<3 


Zdjęcia lakierów pochodzą z bloga http://lakoman.blogspot.com/


Kolejne moje chcieje to lakiery Dance Legend i tu już nieważne czy holosie czy kameleony czy top kołty, muszę je mieć wszystkie, jak Pokemony ;)


Jak wyżej, zdjęcia pochodzą z bloga http://lakoman.blogspot.com/

Na dzisiaj to tyle, bo szanowny program do obróbki zdjęć spie...rwszym zdjęciem odmówił mi posłuszeństwa!
Jak raczy się ogarnąć i przestać strzelać fochy to będzie ciąg dalszy.



czwartek, 18 września 2014

Kiedyś cię znajdę...

...ostrości ty moja!

Dzisiaj kolejny lakier z wcześniej przedstawionej trójcy.
Przeokropnie się nim maluje, przeokropnie ciężko go uchwycić na zdjęciu, a z moja wieczną delirką to łatwiej wejść na Giewont w japonkach ;) Jedyne co trudniej uchwycić to dzikiego psa za przyrodzenie ;D

Kłótnie przy fotografowaniu były głośne i owocne w łacińskie nazwy zwierząt leśnych, morskich i przydrożnych. Nie doszliśmy do porozumienia i lakier ma karę, trzy noce w kozie! I co godzinę straszenie go zmywaczem. 

Ale i tak go kocham miłością nieskalaną i dziewiczą <3




Lakier to Golden Rose Jolly Jewels, numerek mu 115.

środa, 17 września 2014

Proszę mi nie robić zdjęć...

...bo odgryzę rękę jak tylko skończę wpychać auto na drzewo!

Od rana zastanawiam się czy wrzucić w końcu swoje najpiękniejsze w świecie pazurki.
Czy potrzeba mi tyle fejmu i ogólnoświatowego zachwytu?
Czy jestem aż tak próżna żeby to zrobić?
No jasne! Macie i podziwiajcie!
(Za ewentualne zalanie komputera śliną nie odpowiadam, oglądasz na własne ryzyko).








Lakier to jeden z tych cudownych trojaczków, imię mu Golden Rose Rich Color a numerek mu 39.




wtorek, 16 września 2014

Dajmy na zapowiedzi!

Heloł ewrybady!
Tak, tak, zapowiedzi...miłość, motylki, różowe wróżki, pulchniutkie, pierdzące bobaski...STOP! Zejdźcie na ziemię waflowi wielbiciele!
Zapowiedzi lakierowo-blogowe! A tititi co wy sobie myśleliście?! :D

Rozdziewiczę swój blożek lakierami Golden rose (oby obeszło się bez bólu i krwi i miał on po mnie miłe wspomnienia). Nie pytam jaki chcecie pierwszy bo i tak zrobię po swojemu, wy macie się po prostu zachwycać i padać mi do paznokci ;)




Przedstawiam wam moje kochane trojaczki z miotu czworaczków, jeden został porwany na organy lub inne klawesyny :( Jestem w trakcie tworzenia listu gończego! Ktokolwiek widział ktokolwiek wie...

poniedziałek, 15 września 2014

Witanko po ;)

Heloł ewrybady!
Dzień dobry was na moim blogu.
Jestem świeżynką w jakże drapieżnych szponach dzikiej blogosfery, potraktujcie mnie proszę jak prawiczka na pierwszej imprezie integracyjnej ;D

Z nazwy taaaam na górze można łatwo wywnioskować (albo i nie), że tematem głównym jakże zacnego bloga będą lakiery, bo co jak co, ale pazury to ja mam ładne. (Wybaczcie że nie będę wam pokazywać maści na ból tyłka, ale te strefy są już mniej urodziwe). Czasami pewnie pojawi się jakiś post kosmetyczny, bardziej w stronę włosów, bo jak na uzależnioną od paciania na nie ustrojstw różnej maści przystało, muszę to z siebie wyrzucić. A że rodzina i znajomi kładą sobie ser w uszy w moim towarzystwie to sami rozumiecie ;)
Także no...


Heloł ewrybady łan mor tajm! <3